Forum RPG


You are not connected. Please login or register

Bank Old Whiskey

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Go down  Wiadomość [Strona 9 z 9]

201 Re: Bank Old Whiskey on Pią Sty 17, 2014 1:57 pm

Zmarszczyła brwi.
- Jechałam do Meksyku, znalazłam go na prerii, leżał w jakichś krzakach i jęczał. Miałam co prawda bliżej do Chaparral,a le zawróciłam tutaj, bo... bo nie znam hiszpańskiego - wzruszyła ramionami - Jeszcze by mnie ojebali na te swoje peso, czy chuj tam wie na co - wzruszyła ramionami, zerkając kątem oka na to, jak kasjer przelicza pieniądze.
Cholera, oby nie miała jeszcze z Burnettem jakichś problemów.


_________________

Zobacz profil autora

202 Re: Bank Old Whiskey on Pią Sty 17, 2014 2:03 pm

Kasjer spojrzał podejrzliwie na Burnetta jakby zastanawiając się czy na pewno wypłacić pieniądze. On sam się na chwilę zamyślić. 
- Dobra - kiwnął do kasjera by robił swoje.
- W okolicach Chaparral, nic już - rzucił po czym wyszedł z biura stając chwilę przed nim.
- Kurwa czemu tam? - mruknął pod nosem i poszedł

ZT


_________________

Zobacz profil autora

203 Re: Bank Old Whiskey on Pią Sty 17, 2014 2:07 pm

Kiedy szeryf rzucił pytaniem, Jackie tylko rozłożyła ręce. Ważne było tylko tyle, by łyknął jej zeznania - a wyglądało na to, że tak było. No bo czym innym miałby się teraz kierować? Jej słowa były jak na razie jego jedyną ścieżką. Ścieżką prowadzącą daleko w pole.
Tak czy siak wzięła swoją kasę i śmignęła dalej.
zt


_________________

Zobacz profil autora

204 Re: Bank Old Whiskey on Sro Paź 12, 2016 5:59 pm

// z głównej ulicy
Gdy Baker kierował się w stronę banku, dołączyło do niego jeszcze czterech innych bandytów. Wśród nich był oczywiście Tępa Dzida Sam. Plan był prosty – wjazd od frontu do banku i obrobienie kasy. W momencie, gdy wokół zasiana była panika i ogień, mało kto przejmował się teraz obroną drzwi wejściowych.
Lecz nie znaczyło to wcale, że nie było tu ochrony. Dwóch śmiałków wychyliło się zza okien i wystrzeliło w stronę bandytów. Jeden z nich padł na ziemię z przestrzeloną głową. Na nieszczęście, nie był to Tępa dzida Sam. Może następnym razem.
Trzeba było się ukryć. Mężczyźni zeskoczyli z koni i mogli szukać osłony w ścianach budynku naprzeciwko.

Baker może zza winkla wystrzelić w pierwszego z ochroniarzy. Mnożnik na celność i refleks, próg 65. Jak przekroczysz, trafiasz go w bark, ale nie zabijasz. Ale dzięki temu na jakiś czas ustają strzały z jego strony i możecie podejść bliżej banku.

Zobacz profil autora http://oldwhiskey.my-rpg.com

205 Re: Bank Old Whiskey on Sro Paź 12, 2016 6:35 pm

62 ;/

Wieści szybko się rozchodziły. Ulica opustoszała, ludzie zaciągali zasłony w oknach, a ci mieszkający w budynkach bliżej tych zajmujących się ogniem rozpoczynali pewnie ewakuację. Cichaczem, tyłami. Bakera to nie interesowało. Zdążył się zabawić, pozbył się irytującej staruchy, teraz czas na poważne sprawy. Choć okolice banku nie były obstawione, to nim zdążyli zeskoczyć z koni, z wnętrza budynku już posypały się strzały.
- Psiakrew - mruknął, schylając się i świńskim truchtem dobiegając do najbliższej osłony - w tym wypadku było to koryto z wodą dla koni. Słabo się za tym chowało, ale na ten moment musiało wystarczyć. Kolana zatopiły się w błocie, ale Tim nie był z tych picusiów glancusiów, co to się bało odrobiny brudu. Wręcz przeciwnie, on był z brudem za pan brat. Kąpiel raz na tydzień to już była przesadna higiena. A jak powszechnie wiadomo, kto się często myje, ten długo nie pożyje.
Baker wychylił się zza koryta i strzelił w okno banku, ale na darmo, najwyraźniej ochroniarz właśnie zdążył się schować. Trudno, zaczekał chwilę cierpliwie i wystrzelił kolejny raz.


_________________


Zobacz profil autora

206 Re: Bank Old Whiskey on Sro Paź 12, 2016 7:28 pm

Ponowna próba:
Baker może zza winkla wystrzelić w pierwszego z ochroniarzy. Mnożnik na celność i refleks, próg 60. Jak przekroczysz, trafiasz go w bark, ale nie zabijasz. Ale dzięki temu na jakiś czas ustają strzały z jego strony i możecie podejść bliżej banku. Jeśli nie trafisz, jeden ze strzelców celuje w ciebie i musisz się wycofać jeszcze dalej, przez co cała akcja znowu się wydłuża. 

Zobacz profil autora http://oldwhiskey.my-rpg.com

207 Re: Bank Old Whiskey on Sro Paź 12, 2016 8:57 pm

57, no nie wierzę XD

Znowu kula przeleciała gdzieś na wylot - ale nie na wylot dziada w banku. Baker zaklął szpetnie, schylając się gwałtownie i o mało nie ryjąc nosem w błocie. Grad strzałów posypał się z wnętrza budynku. Jego ziomki nie pozostawali wprawdzie dłużni, ale i oni nie mieli wiele szczęścia w wyeliminowaniu ochroniarzy.
- Szlag by was - mruknął, przeczekując salwę. Potem chwila przerwy, pewnie ładowali strzelby. Baker wykorzystał ten moment na wychynięcie z tej marnej kryjówki i zakradnięcie się w lepsze miejsce. Niestety daleko nie zaszedł, pozostało mu schować się za rogiem budynku naprzeciw banku. Tu nie musiał się przynajmniej kulić jak kretyn.


_________________


Zobacz profil autora

208 Re: Bank Old Whiskey on Pon Paź 17, 2016 11:37 am

Kolejny strzał - Baker może zza winkla wystrzelić w pierwszego z ochroniarzy. Mnożnik na celność i refleks, próg 60. Jak przekroczysz, trafiasz ochroniarza między oczy, zabijasz go. Dzięki temu jeden z twoich towarzyszy zdejmuje drugiego strzelca. Możecie wbiec do baku. 
 Jeśli nie trafisz, jeden ze strzelców celuje w jednego z twoich kolegów. Rzucasz na ślepy los: 1,3,4 - bandyta umiera z przestrzeloną klatką piersiową; 5,6 - ochroniarz chybia; 2 - bandyta jest raniony w nogę i nie może chodzić. 
Niezależnie tez od twoich rzutów, dwóch z twoich towarzyszy podbiega do drzwi banku, i kuca przy nich, gotowi wyważyć drzwi. 

Zobacz profil autora http://oldwhiskey.my-rpg.com

Sponsored content


Powrót do góry  Wiadomość [Strona 9 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach