Forum RPG


You are not connected. Please login or register

Eugene Moses Stanford

Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Eugene Moses Stanford on Nie Lis 24, 2013 4:23 pm


     
       

        Eugene Moses Stanford
       



       


       --------------------------------------------


           INFORMACJE

     
Narodowość: Afroamerykanin

Wiek: 53

Wyuczony fach/profesja: pastor

Wizerunek: Samuel L. Jackson




           STATYSTYKI


       Inteligencja: 30

       Charyzma: 50

       Refleks: 15

       Celność: 10

       Sprawność fizyczna: 10

       Spostrzegawczość: 15



       


       -----------------------------------


           WYGLĄD
   

WZROST: 1,63
KOLOR OCZU: brązowy
CECHY SZCZEGÓLNE: -
KALECTWA: blizny po batach
NAJCZĘŚCIEJ UBIERA: swoje skromne pastorskie ciuszki


    Jaki pastor jest każdy widzi - czarny. Wielebny Stanford nie wyróżnia się przeciętnie na tle innych Afroamerykanów.  Ciemne oczy, szeroki nos, czarne, poskręcane jak u baranka włosy na głowie. Z wiekiem włosów oczywiście coraz  mniej, a siwizny coraz więcej, jednak łysina na głowie to decyzja samego Eugene'a, nie efekt starzenia. Wierni mogą zastać pastora w różnych odsłonach - z brodą, z łysiną, z włosami, w kapeluszu. Nie ma, że rutyna!
    Eugene to człowiek raczej niskiego wzrostu, na tyle wysokiego jednak, by spoglądać większości kobiet w oczy, a nie zadzierać do nich głowy. Praca na plantacji uczyniła go silnym człowiekiem, dawno jednak nie parał się pracą fizyczną, więc wygląda jak wygląda. Brzuszek ma, sadełko jest i dobrze mu z nimi, a co!



   CHARAKTER I OSOBOWOŚĆ


ZAINTERESOWANIA: polityka, życie, religia, kościół, gra w chińczyka
TALENTY:  wygłaszanie poruszających przemów, wiara, klaskanie u rubika w chórze gospel
NAJWIĘKSZA ZALETA: charyzma, dobre serce, pomocny
NAJWIĘKSZA WADA: wścibstwo, plotkarz
 
Macie przed sobą Eugene'a Stanforda. Widzicie sympatycznego gościa, któremu zawierzyć możecie wszystkie swe grzechy, grzeszki i przewinienia. O ile nie jesteście rasistowskimi ważniakami, których wielebny nie raz, nie dwa obsmarowywał w swych kazaniach. Wszak w oczach Pana wszyscy jesteśmy równi! Jeśli jednak podzielisz się z pastorem swoimi smutkami, on na pewno pomoże, doradzi, wytknie i rozpowie, jeśli najdzie go taka ochota. Z chęcią wysłucha też o problemach bliźnich, rodziny - bliskiej, dalekiej, kisielu po wodzie - przyjaciół, znajomych, wrogów i sąsiadów zza płota. W zamian możesz spodziewać się anegdotki z życia innych parafian, ale twoje sekrety na pewno będą u niego bezpieczne!
Nie podlega wątpliwości, że jest urodzonym mówcą i swoimi przemowami potrafi zachęcić ludzi do działania, zmiany nastawienia, pogłębiania swojej wiary. Bywa jednak zbyt śmiały w swoich mowach i nie raz zdarzyło się, że miał z tego tytułu problemy. Największym jak dotąd była eksmisja z Memphis, ale to przecież nie powstrzyma go przed walką o prawa swojego ludu!
Eugene to człowiek głębokiej wiary. W wolnym czasie czytuje biblię, studiując jej rozdziały, by przybliżyć wiernym jej znaczenie i prowadzić ich po bożemu przez życie, podobnie jak pasterz prowadzi swoje owieczki. Lub jak Mojżesz przeprowadził swój lud przez morze. Eugene lubi utożsamiać się z tą właśnie postacią biblijną. Podobnie jak Mojżesz on także chciałby wyzwolić swój lud z ręki rasistów. Wojna cywilna wyzwoliła czarną społeczność, ale biali wcale nie ułatwiają im życia, więc Eugene czyni jak najwięcej by to zmienić. W końcu drugie imię zobowiązuje, nie?!
Chociaż sam niezbyt umie śpiewać, ma świetne wyczucie rytmu, więc często wzmaga chór kościelny, klaszcząc wraz ze śpiewakami. Często też bierze udział w próbach chóru, poprawia, dyryguje i wtrynia się w pracę przewodniczącego, bądź przewodniczącej tejże organizacji. Wszystko to jednak robi z dobrego serca! On po prostu chce, by jego chórkowi powodziło się jak najlepiej!
Ale Eugene to nie tylko samo dobro. Też jest człowiekiem i podlega wszelkim ludzkim pokusom. Namiętnie grywa w chińczyka, ale to jeszcze pół biedy! Lubi grać na pieniądze, a to już może oznaczać biedę. Dobrzy parafianie wzmagają jednak pastora datkami, więc jako tako jej nie odczuwa.



   HISTORIA


DATA URODZENIA: 1844
RODZINA: Matka - Tina+, ojciec - Lawrence+, starszy brat - Roger+, młodsi bracia bliźniacy - Steven i August, żona - Elizabeth+
NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIE W ŻYCIU: Śluby pastorskie, związek z Elizabeth
     

    Eugene urodził się w 1844 roku w Tennesee, Memphis. Syn głęboko wierzących niewolników.
    Od wczesnych lat ciężko pracował, pomagając swoim rodzicom i rodzeństwu. W tym okresie nabawił się kilku blizn od batów, kiedy to próbował migać się od pracy, lub pyskować szefowi - obu tych rzeczy jednak szybko się oduczył.
    W 1863 zniesiono niewolnictwo, rodzina Eugene’a jednak tkwiła na plantacji jeszcze przez długie lata. Eugene za to, już w wieku nastoletnim poczuł powołanie. Zapragnął być pastorem. W wieku 21 lat opuścił plantację i rozpoczął naukę. Duchownym został kilka lat później. W tym samym czasie spotkał też Elizabeth – jego przyszłą żonę. Pobrali się niedługo po tym, jak Eugene skończył 24 lata. Nie było im dane jednak cieszyć się długo szczęściem małżeńskim, gdyż w 1870 roku wybuchła epidemia żółtej febry. Elizabeth zmarła owdowiając młodego pastora, który nie ułożył sobie życia już z żadną inną kobietą.
    Eugene cudem wyszedł żywo z epidemii. Jego wiara była na tyle silna, że nie brakowało mu odwagi, by pomagać chorym, głosić im słowo boże i nieustannie się za nich modlić. Nie brakowało mu również odwagi, by głośno komentować rzeczywistość, wydawać na światło dziennie swoje radykalne opinie, ganiać po ulicy z krzyżem za grzesznikami i obsmarowywać z ambony nawet ważnych, białych, miejskich urzędników. W końcu w oczach Pana wszyscy jesteśmy równi.
    Jego liczne i mocne kazania stały się jego znakiem rozpoznawczym. Znakiem rozpoznawczym, który wybiegł nawet poza czarną społeczność.
    Za niewyparzony język i swą stanowczą postawę w walce z grzechem, często i tak zwanych białych autorytetów, Eugene został przeniesiony za karę z parafii w Memphis na jakieś zadupie na Dzikim Zachodzie, o którym nawet nigdy nie słyszał i w którym kościelna społeczność dla kolorowych praktycznie nie istniała. Eugene jednak przyjął to wyzwanie na klatę i ruszył w podróż, gotów do zbierania swoich owieczek i wpajania im do głów nauk bożych.


--------------------------------------------
     
       

Zobacz profil autora

2 Re: Eugene Moses Stanford on Pon Lis 25, 2013 8:00 pm

AKCEPTACJA


_________________




Zobacz profil autora

Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach