Forum RPG


You are not connected. Please login or register

Tommy Conlon

Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Tommy Conlon on Sob Lis 23, 2013 9:17 pm


        
       

        Tom Conlon
       

  

       


        --------------------------------------------


            INFORMACJE

        
Narodowość: amerykanin

Wiek: 32

Wyuczony fach/profesja: brak

Wizerunek: Tom Hardy




            STATYSTYKI


        Inteligencja: 19

        Charyzma: 17

        Refleks: 26

        Celność: 26

        Sprawność fizyczna: 26

        Spostrzegawczość: 16

        TU WPISZ DODATKOWĄ CECHĘ: TU WPISZ LICZBĘ PKT


       

        -----------------------------------


            WYGLĄD
      


WZROST: 1,77 m
KOLOR OCZU: niebiesko-zielone
CECHY SZCZEGÓLNE: Liczne mniejsze blizny po bójkach, naszyjnik otrzymany od Inu
KALECTWA: brak
NAJCZĘŚCIEJ UBIERA: Kapelusz, wygodne, luźne nie zawsze czyste ubrania ze słabego materiału. 
  

    Tommy to niezbyt wysoki, aczkolwiek mocno zbudowany mężczyzna o niezbyt przyjemnym spojrzeniu. Facet dużo przeżył dlatego na pozór nie wydaje się specjalnie miłą osobą do towarzystwa. Rozczochrane, brudne włosy i dłuższa broda to co "wyróżnia" Tommy'ego od innych. Rzadko się uśmiecha, przynajmniej w obcym otoczeniu. Wyprostowana sylwetka dodaje mu na pewno pewności siebie i co by nie mówić... uroku.  




    CHARAKTER I OSOBOWOŚĆ


ZAINTERESOWANIA: hazard, jazda konna, cygara, wszystko na czym można zarobić
TALENTY: hazardzista, dobry jeździec, ma łeb do interesów, nieźle posługuje się bronią palną, byk (czyt. silny jak diabli)
NAJWIĘKSZA ZALETA: Determinacja
NAJWIĘKSZA WADA: Nieufność
    

    Zdeterminowany/bezwzględny - Facet nigdy nie odpuszcza. Jeśli obierze sobie jakiś cel, nie ma zmiłuj, dąży do zrealizowania go za wszelką cenę. Nie patrzy wstecz. Błędy? są po to by je naprawiać. Walczak z niego niesamowity, ciężko go złamać. Nigdy nie mówi sobie dość, co nie rzadko wpakowywało go w kłopoty. Nie potrafi odpuścić.

    Nieufny-Spowodowane głównie doświadczeniami życiowymi. W przeszłości wiele razy go oszukano, dlatego od pewnego czasu po prostu nie ufa nowo poznanym ludziom. Jak nic ceni sobie szczerość, nawet i krytyczną.
    Buntowniczy - a często też agresywny. Jak cholera. Jest typem gościa co konflikty woli rozstrzygać na pięści a niżeli rozmową. W ogóle nie jest zbytnio pokojowa osoba. 
    Bezpośredni/bezczelny/arogancki/egoistyczny - zawsze mówi to co myśli, czasem i bez dłuższego namysłu. Ponadto gość nie stroni od wszczynania bójek swoimi niezbyt przyjemnymi uwagami na temat drugiej osoby. Bezczelny nie tylko w słowach, ale też zachowaniu. 
    Taktowny/pewny siebie/czasem i towarzyski - aczkolwiek jest jednak w nim coś co przyciąga innych. Facet choć sprawia wrażenie niezbyt przyjemnego gościa, to tak na dobrą sprawę wcale nie jest taki nieprzystępny. Wypić z nim można, pogadać także. Problem w tym, że ostatnie wydarzenia mocno zaćmiły owe cechy.
    Uczuciowy/emocjonalny - tak... ciężko dostrzec w Tommy'm jakiekolwiek emocje, bo świetnie je ukrywa, ale tak... jest uczuciowy, a przynajmniej był. Emocjami kierował się praktycznie od zawsze, zasłaniając poniekąd trzeźwe myślenie. Często działał zbyt pochopnie, nie przemyślanie.

      Typ samotnika/indywidualista - Przebywanie w większym gronie zawsze było dla niego... dziwne. Szczególnie kiedy mowa tu o obcych ludziach. W działaniach również woli działać samemu. Wtedy nic go nie ogranicza.

        Zadziorny - ma swoje "racje" i za diabła nie przyjmie innych. Choćby i pełni pokrywały się z prawdą.

          Zdystansowany/obojętny - Po śmierci ukochanej na niczym mu nie zależy. Nawet na własnym życiu.

            Generalnie dobry - w tym sensie, że działa raczej w "dobrym" imieniu, a wrogość skłania ku jedynie złym osobom.




    HISTORIA


DATA URODZENIA: 25 X 1864
RODZINA: Matka i ojciec zmarli gdy Tommy był jeszcze mały.
NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIE W ŻYCIU: Śmierć Inu - miłości Tommy'ego.
        

    O dzieciństwie Tommy'ego nie wiele można powiedzieć... urodził się gdzieś w centralnej części Ameryki jako syn rodziny kupieckiej. Conlon'owie prowadzili "koczowniczy" tryb życia, podróżując po miastach i sprzedając towar. Wszystko zmieniło się gdy mały Tommy miał 6 lat. W czasie jednej z wypraw konwój Conlon'ów napadli bandyci. Ograbili ich i zabili. Wszystkich, z wyjątkiem małego Tommy'ego, który sprytnie się ukrył. Od tamtej pory zaczęło się "prawdziwe" życie. Chłopak musiał sam zawalczyć o przetrwanie, głównie żebrząc na ulicy. Ciągła walka o życie mocno zahartowała Tommy'ego, dzięki czemu szybciej od normalnych dzieci zyskał samodzielności. Pracować zaczął już w wieku 7 lat i robi to w zasadzie do dziś. Miał też sporo szczęścia, gdyż gospodarz pewnego saloonu dawał mu nocleg właśnie za pracę dla niego. W wieku 15 lat postanowił wyjechać w miasta w poszukiwaniu... no właśnie, szczęścia? ciężko było określić cel wędrówki Tommy'ego. Chciało by się powiedzieć, że wyjechał w celu zemsty,jednak jaki miałoby to sens? On jeden przeciwko doświadczonej szajce bandytów, już to widzę. Odpuścił... odpuścił już dawno temu. Podróżował, podróżował przez cały kraj zatrzymując się co jakiś czas w miastach, by tam dorobić w jakiejś słabo płatnej tymczasowej pracy. Momentem przełomowym okazał się rok 1892, gdy zupełnie przypadkiem trafił na okoliczny obóz indiański. Początkowo miejscowi traktowali obcego ze sporą dozą nieufności... jednak po pewnym czasie uznali go za dobrego człowieka do handlu. Tommy Conlon stał się swoistym pośrednikiem Indian między nimi a światem "zewnętrznym". Wiadome... nie byli oni specjalnie lubiani przez miastowych i vice versa z resztą. Tommy w zamian za konie, regularną żywność i nocleg przekazywał osadzie informacje o tym co się dzieje w okolicznych miastach, ale też alkohol i wszelkiego rodzaju dostępne mu materiały. Jednak nie... nie dlatego nazwałem ten czas przełomowym. Sytuacja nie miała by miejsca gdyby nie Inu - jednak z Indianek zamieszekująca wioskę. To właśnie ona była pierwszą, jedyną i prawdziwą miłością Conlon'a. To właśnie dla niej zdecydował się pomagać "czerwonoskórym". Spotykał się z dziewczyną oczywiście potajemnie bez wiedzy rodziny i władz wioski.

      Wszystko było pięknie... pięknie do czasu gdy nie nakryto zakochanych nocą przy rzece. Zupełnie przypadkiem. Tommy'ego potępiono i z nienawiścią wypędzono z wioski. Załamany Tommy ze świadomością, że jego związek z Inu nie miał prawa bytu upił się w jednym z barów i wyznał prawdę miejscowym o przebywaniu w okolicy grupy Indian. Następnego dnia Tommy'ego doszły słuchy, że grupy już nie było, wszystkich zamordowano. Wiedział, że wszystko leży po jego winie, Inu była martwa... Nie widział już sensu by dalej żyć, jednak nie potrafił popełnić samobójstwa. Postanowił więc odszukać morderców i zemścić się. Przywiało go aż do Old Whiskey... bo rzekomo właśnie tutaj teraz przesiadują.



--------------------------------------------
        
       



Ostatnio zmieniony przez Tommy Conlon dnia Nie Lis 24, 2013 11:59 am, w całości zmieniany 3 razy

Zobacz profil autora

2 Re: Tommy Conlon on Sob Lis 23, 2013 11:27 pm

Mam zastrzeżenia do historii: Tommy nie bardzo mógł natknąć się na "okoliczny obóz indiański", bo w większości przypadków Indianie zostali pozamykani w rezerwatach. I ci Indianie raczej nie przyjęliby białego do siebie, jako "swojego". Z dystansem to Indianie by do niego podchodzili, ehehe, takim na odległość strzały z łuku : D
Jeśli chcesz jakiś związek z Indianami, to Tommy mógłby z nimi handlować. Handel wymienny głównie. Jakieś wyroby indiańskie w zamian za alkohol na przykład, wielu Indian uzależniało się wtedy... Albo za konie. Tzn konie Indian za jakieś materiały białych.
Także ta cała część do poprawki.


_________________

Zobacz profil autora

3 Re: Tommy Conlon on Sob Lis 23, 2013 11:57 pm

A wyjątku nie mogliśmy zrobić xd ? W końcu Indianie też ludzie.
Dobra, zmienione.

Zobacz profil autora

4 Re: Tommy Conlon on Nie Lis 24, 2013 10:01 am

akceptacja


_________________




Zobacz profil autora

Sponsored content


Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Similar topics

-

» Tommy Oliver

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach