Forum RPG


You are not connected. Please login or register

Restauracja "Fairy"

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 15 ... 29  Next

Go down  Wiadomość [Strona 2 z 29]

26 Re: Restauracja "Fairy" on Sob Kwi 06, 2013 11:29 pm

Gigi zwiesiła głowę, kiedy wdowa ją zganiła za jej propozycję - która oczywiście była tylko podstępem, a jakżeby inaczej! Teraz Giselle miała pewność, że nie tylko go pożąda ale i kocha! Chociaż nie wiedziała, czy pomysł z szyciem ust a'la Julie Lacroix było dowodem miłości.
Wstała od stołu i dygnęła, kiedy wdowa wyszła, zostawiając ją bez słowa (och, ale zapłaciła, jak miło!). Trwała tak w lekkim ukłonie, dopóki ta nie wyszła. Pan Hood miał wypadek? Och, jakie nieszczęście! Ciekawe jak zamierza utrzymać teraz rodzinę, słyszała wcześniej, że mają problemy finansowe, bo pan Hood przegrywał wszystko w karty. A pani Hood musiała ponoć dorabiać na boku...! Myśli Gigi bezwiednie powędrowały do Fleur, ale zaraz z niej zeszły, kiedy kątem oka dostrzegła... Pana D. przy stoliku z zapatrzoną w nią Julie!
Niemożliwe! Nie wiedziała, że z pana Darcy'ego taki romantyk! Ale się Julie spięła... Powinna zamknąć usta, nieładnie tak siedzieć z uchyloną buzią! ...Czy to rumieńce?!
Giselle wyglądała trochę bardziej jakby połknęła kołek, niż zwykle. Za wszelką cenę próbowała podejrzeć Lacroix i Darcy'ego, a zdrugiej strony - nie chciała zostać nakryta. Piła sobie więc kawę, raz po raz odwracając głowę parę stopni w stronę Julie, a oczami wywracała w ich stronę tak mocno, że cud, że nie obróciły się jej do środka czaszki!


_________________



Zobacz profil autora

27 Re: Restauracja "Fairy" on Sob Kwi 06, 2013 11:43 pm

- Idealna partia- powtórzył za nią, nieco bardziej zgryźliwie, nić by chciał. Coraz bardziej nie lubił szeryfa. Nie ważne, że temu udało się dobić ligera (po ilu chybionych próbach!) i tym samym uratować dziennikarzowi życie. Był mu drzazgą w oku.
Julie podjęła wyzwanie? Wyśmienicie! Chociaż na pewno długo nie wytrzyma. Gorząc jej policzków Darcy niemalże czuł na swojej twarzy.
- Chciałaby pani zobaczyć łeb tego ligera? Odebrałem go już od garbarza- krótka piłka.
Och, gdyby wiedzieli, że Gigi umiera palona ogniem żądzy ciekawości! Anglik, gdyby lepiej ją znał, na pewno chętnie by go ugasił. Chociaż może nie w tej kwestii, którą była akurat zainteresowana.


_________________



odznaki:
Zobacz profil autora

28 Re: Restauracja "Fairy" on Sob Kwi 06, 2013 11:50 pm

Miała wrażenie, że serce zaraz jej wyskoczy z piersi. Żadne nie chciało przegrać, wciąż miziali się stopami pod stołem.
- Ano idealna. - pokiwała głową i upiła łyk wina.
A potem rzucił bombę na stół. Pytanie tylko, czy kobieta schowa się pod stół przed wybuchem, czy przyjmie uderzenie z godnością.
No tak, nie ma nic bardziej moczącego pantalony niż łeb ligera !
- Och no tak...liger, pańska duma widzę - powiedziała niewinnie, bo doskonale wiedziała, kto tego ligera zabił. - Pan Slattery ją Panu odstąpił?
Trzymała się dzielnie i była tak bezczelna, że jej stopa powędrowała...wyżej! Z boku wyglądało to, jakby kobieta się rozluźniła i oparła wygodniej o oparcie.
No dalej Darcy, nie daj się stłamsić !


_________________


Zobacz profil autora

29 Re: Restauracja "Fairy" on Sob Kwi 06, 2013 11:58 pm

- Pan Slattery spudłował każdy inny strzał- machnął ręką.- To nie był tylko liger, najpierw wyskoczyła puma o niecodziennej aparycji. Liger ją dobił. Tak naprawdę, dopóki Slattery nie trafił wreszcie kota w łeb (pewnie przypadkiem, pomyślał), musiałem radzić sobie sam. Głowa mi się należała. Z resztą, podzieliliśmy się chyba sprawiedliwie? - tak uważał. Ileż się nastresował, kiedy szeryf trafiał gdzieś w krzaki? Aż, zamiast polać spirytusem plecy rannego tresera, sam wszystko wypił.
Nie podjął jej wyzwania z czystej grzeczności. Przecież nie będzie brudził butami jej bielizny, na boga!
- To jak się pani na to zapatruje? - upił łyk wina, znowu świrując ja wzrokiem.


_________________



odznaki:
Zobacz profil autora

30 Re: Restauracja "Fairy" on Nie Kwi 07, 2013 12:04 am

Julie wyglądała na coraz bardziej rozbawiona. Cóż za wspaniała linia obrony. Nie mogła nie zachichotać.
- Och no cóż...skoro Pan tak stawia sprawę... - jej stopa zsunęła się z jego nogi - No cóż, mogę ostatecznie zobaczyć tą bestyję z piekła rodem, która jest powodem tych waśni i dwóch skrajnie różnych wersji
Wiedziała, że prawda leży gdzieś po środku. Tylko...czy ona szła z nim do hotelu by oglądać tą cholerną głowę? Teraz dopiero jej się zrobiło gorąco !
- W takim razie chodźmy - rzekła z miną niewiniątka i dopiła wino do końca.


_________________


Zobacz profil autora

31 Re: Restauracja "Fairy" on Nie Kwi 07, 2013 12:07 am

- Proszę mi uwierzyć, taka prawda. Mimo wszystko, to dobrze, że wreszcie trafił - nie mógł zaprzeczyć, że zawdzięcza mu życie. I dlatego zabiera jego przyszłą narzeczoną do siebie.
Zapłacił za wino i oboje ruszyli do wyjścia.

zt


_________________



odznaki:
Zobacz profil autora

32 Re: Restauracja "Fairy" on Sro Kwi 24, 2013 12:45 pm

---> dom O'Dwyerów

Shane przybył tu wraz z Beatrice, pomagając jej uporać się z bagażem. Zapewne Beatrice wskazała mu miejsce, w którym mógł położyć jej rzeczy, po czym potarł o siebie dłonie, zerkając na rudowłosa kobietę.
- W czymś jeszcze pani pomóc? - zapytał.
Chłodna natura angielski mu najwidoczniej nie przeszkadzała, zwłaszcza że pozwalała mu na wiele pomimo swojego chłodu i angielskości. Postanowił jednak już nie narzucać jej swojego towarzystwa, więc jeśli tylko podziękuje mu za pomoc, to z pewnością zostawi ją i da jej trochę czasu na przemyślenie tego wszystkiego, co dziś miało miejsce.


_________________

Zobacz profil autora

33 Re: Restauracja "Fairy" on Sro Kwi 24, 2013 1:09 pm

- Nie, dziękuję panu - pokręciła machinalnie głową, składając czarną parasolkę, gdy tylko weszła pod zadaszenie restauracyjnego budynku.
- Proszę też podziękować ode mnie pańskiej siostrze za gościnę - dodała, unosząc lekko głowę, by móc swobodnie spojrzeć na pana O'Dwywera.
Naprawdę miała co do niego mieszane uczucia, mętlik w głowie.
- Pójdę już. Do widzenia.
Sięgnąwszy po torbę weszła do środka i ruszyła w kierunku schodów prowadzących na piętro. Jej obecność w restauracji została miło powitana przez pracowników, którzy przez ostatni miesiąc byli pozostawieni niemal sami sobie. Niemal, bo zawsze podczas nieobecności oddawała pałeczkę najbardziej zaufanemu pracownikowi, by miał nad resztą pieczę. Po zamienieniu z nim kilku słów udała się do mieszkania.

zt


_________________


Wiem jak ułożyć rysy twarzy, by smutku nikt nie zauważył.
Zobacz profil autora

34 Re: Restauracja "Fairy" on Sro Kwi 24, 2013 1:13 pm

Shane przez chwilę wpatrywał się w plecy Beatrice, po czym opuścił budynek, kierując kroki z powrotem do swojego domostwa.
zt


_________________

Zobacz profil autora

35 Re: Restauracja "Fairy" on Pią Maj 31, 2013 11:10 am

Pani Duncan mogła sobie budować ekskluzywne hotele, ale jak już pastor wspomniał Bei w rozmowie, to "Fairy" robiła na nim najlepsze wrażenie. Może to kwestia wspomnień, a może tego, że w miejscach pełnych przepychu czuł się źle. A Fairy ? Było elegancko, ale też bez przesady
Ponieważ nowy duchowny mógł się zjawić w każdej chwili, Danielle wygoniła Eliasa by móc wymyć dom na błysk. Nie wiedział czy i w ogóle będzie jakiś obiad, więc poszedł tam, gdzie gotują najlepiej - do Beatrice
Hmmm, może kurczak z jabłkami? Tak, to będzie dobry wybór. A w oczekiwanie na danie może sobie poczytać...


_________________

Zobacz profil autora

36 Re: Restauracja "Fairy" on Pią Maj 31, 2013 11:19 am

<---- posiadłość pani Duncan

Jak zwykle nie można było liczyć na służbę w domu siostry! Żeby na lunch tak długo czekać? Mniej czasu zajęło Antoninie ubranie się w wyjściową sukienkę i przejście do centrum, niż doczekanie się posiłku w jadalni.
Okazało się, że jedynym wartościowy miejscem w okolicy była restauracja "Fairy". Cóż, lepszy rydz niż nic, może się nie potruje. Następnym razem zamówi wóz i pojedzie do hotelu Ady... teraz będzie musiała się zadowolić stekiem z tego miejsca.
Weszła do środka i od razu spojrzała po wszystkich oceniającym wzrokiem. Prychnęła i zawołała po kelnera, by ten jej wskazał wolne miejsce. Na jego nieszczęście, pokazał jej najdalej położony stolik, co się nie spodobało Antoninie. niestety, inne były zajęte, to z niezbyt zadowoloną mina, kobieta zasiadła niedaleko pastora. Oczywiście, że się mu przyjrzała, jak inaczej mogłaby stwierdzić, ze to pastor?Ciemne szaty i typowa krawatka pod szyją...
Och nie, czyżby to był ten pastor gruźlik?
Spanikowała, odsunęła się nieco dalej i ponownie zawołała kelnera, wołając do niego, by przyniósł jej wino. Musi alkoholem zabić te robale!
- Co pan mu tu przynosi? - zawołała oburzona, wąchając świeżo otwarte wino. - Korkowe! Niech pan powącha! Na litość, brak szacunku... Niech mi pan przyniesie natychmiast nową butelkę, za ta nie zapłacę!


_________________


Zobacz profil autora

37 Re: Restauracja "Fairy" on Pią Maj 31, 2013 11:25 am

Pastor drgnął słysząc jakieś wrzaski z sali. Uniósł wzrok znad książki i ujrzał urodziwą, acz wściekłą kobietę, która wybrzydzała na wino.
No doprawdy na wino serwowane u Beatrice? Tóż to zbrodnia.
Może i w środku narodziła się myśl, by uratować honor przyjaciółki polecić jej inne wino, ale...no bał się tej kobiety, dawno nie słyszał tak opryskliwego tonu
Rzucił Antonine krótkie spojrzenie, ale nawet nie próbował ani zagadać ani utrzymać dłużej kontaktu wzrokowego. Co to, to nie, on musi dbać o swoje samopoczucie !


_________________

Zobacz profil autora

38 Re: Restauracja "Fairy" on Pią Maj 31, 2013 11:38 am

Prychnęła jeszcze kilka razy i fuknęła złośliwie na kelnera. W końcu przyniósł nowe wino. Skrzywiła się nieco, ale uznała, że już nie będzie robić kolejnej awantury o alkohol. odsunęła jednak od siebie kieliszek po czym sięgnęła po wodę.
Spokój jednak nie trwał długo.
- Jak to nie macie cielęciny? - zapytała oburzona, wyglądając zza karty. - No to już niedopuszczalne! Macie tutaj ranczo tak? wołowinę macie, tak? A cielęciny nic a nic?
Potrząsnęła głową.
- To ja poproszę sałatkę! - Mruknęła. - I proszę mi przynieść gazetę!
Spojrzała na pastora. Oczywiście, ze zauważyła jak się na nią patrzy, ślepa nie była. Rzuciła mu tylko krótkie, acz surowe spojrzenie. Chwilę potem znowu podnosiła głos na kelnera, który śmiał jej przynieść gazetę brukową a nie dziennik ekonomiczny!


_________________


Zobacz profil autora

39 Re: Restauracja "Fairy" on Pią Maj 31, 2013 11:48 am

Straszna, doprawdy straszna kobieta ! Uchowaj Dobry Panie Boże, przed taką żoną. Małżeństwo z taką Antonine można uznać, za odbębnienie kary w czyśćcu ! Zbawienie murowane !
Spłoszył się jej surowym spojrzeniem i utkwił znów spojrzenie w akapicie, który czytał ostatni. No nie mógł się skupić, kobieta rozsiewała atmosferę grozy ! No się nie dowie co tam u tych Biesów Dostojewskiego.
Na szczęście otrzymał wpierw swoje wino, a potem danie, więc mógł zabrać się za posiłek.


_________________

Zobacz profil autora

40 Re: Restauracja "Fairy" on Pią Maj 31, 2013 12:06 pm

Gdy dostala w koncu gazete i salatke, uspokoila sie nieco. Odeslala kelnera i calkowicie skupila sie na tresci artykulu o cenach drewna.
Bedzie musiala ojcu przypomniec o pilnowaniu takich spraw!
Wyjrzala zza gazety i spojrzala znowu na pastora. Ten jakos dziwnie spogladal na nia co jakis czas. To bylo denerwujace.
Pokrecila jednal glowa i zawolala znowu kelnera i poprosila o kawe. Od razu zapytala jeszcze jak nazywa sie duchowny.
- Elias Wilkins? - powtorzyla na glos. - No prosze, pastor? Och!


_________________


Zobacz profil autora

41 Re: Restauracja "Fairy" on Pią Maj 31, 2013 12:15 pm

A tam zerkał, raz zerknął! Kobiety to sobie za dużo wyobrażają.
Był w trakcie jedzenia kurczaka i zerknął na stronicę książki, gdy nagle usłyszał swoje nazwisko
Kęs kurczaka w ustach zdawał się urosnąć do rozmiarów pomarańczy a sam duchowny dostał szczękościsku. O Boże Najsłodszy, co ta kobieta od niego chciała i czemu o niego pytała? Chce go owrzeszczeć czy zahukać na śmierć?
Z trudem przełknął to co żuł i popił winem, jakby na odwagę. Już dawno żadna kobieta go tak nie stresowała.
- To...to ja? - spojrzał na kobietę, nie będąc pewien czy przeżyje ciąg dalszy


_________________

Zobacz profil autora

42 Re: Restauracja "Fairy" on Pią Maj 31, 2013 12:21 pm

- Och, pastor, a taki niewychowany. - mruknel i odwrocila glowe. Coz, zamiast sie krztusic, powinien wstac i sie uklonic. Na tym zachodzie nikt nie znal zasad dobrego wychowania, nie mieli manier poludnia!
- Milo pana poznac! - dodala jednak po chwili i uniosla kieliszek z winem w ramach powitania.


_________________


Zobacz profil autora

43 Re: Restauracja "Fairy" on Pią Maj 31, 2013 12:41 pm

No wiecie co? Och ta kobieta była straszna!
Duchowny poczuł delikatny przypływ paniki. W momencie zapomniał co i kiedy powinien zrobić.
- Tak, mi też szalenie miło - powiedział jakiś obcy mu głos. Brrrr... jak oficjalnie!
No i teraz co robić? Zostać na miejscu i rozmawiac przez parę stolików , czy podejść i ryzykować tym, że oskarży go o nagabywanie? I tak źle i tak niedobrze.
- Pani wybaczy...- ok, podejmuje ryzyko. Wstał by podejść do kobiety.
- Z kim mam przyjemność? Zdaje się, że Pani nie jest miejscowa. - Boże, pomocy?


_________________

Zobacz profil autora

44 Re: Restauracja "Fairy" on Pią Maj 31, 2013 12:46 pm

Sciagnela usta i podala pastorowi dlon do ucalowania. Bedzie musiala ja potem umyc wielokrotnie w spirytusie.
- Antonine Compton. - przedtawila sie i wyprostowala dumnie. Poprawila swoja spine we wlosach i pokazala pastorowi miejsce obok siebie.
- Niech pastor usiadzie. Musze z pastorem porozmawia!
Coz, obiecala siostrze pomoc z weselem to tez tak zrobi.


_________________


Zobacz profil autora

45 Re: Restauracja "Fairy" on Pią Maj 31, 2013 1:58 pm

Och co za zła kobieta ! Żeby tak spirytusem od razu !
"Piękne imię" - pomyślał, ale nie ważył się tego powiedzieć na głos. Nie przy niej !
Na szczeście pastorowi nie były obce zasady dobrego wychowania ( wbrew jej opinii), więc chwycił jej dłoń i elegancko musnął wierzch jej dłoni.
- Bardzo mi miło - stwierdził i usiadł zgodnie z życzeniem.
Kelner szybko podłapał ten manewr i przeniósł danie pastora, co by nie wystygło podczas rozmowy.
- Słucham więc uważnie - uśmiechnął się lekko


_________________

Zobacz profil autora

46 Re: Restauracja "Fairy" on Pią Maj 31, 2013 2:02 pm

Rozsiadla sie wygodniej na krzesle i nieswiadomie nieco odsunela od chorego pastora. Lecz na jej ustach nie wodnial grymas obrzydzenia - wrecz przeciwnie, kwitl sztuczny usmiech.
- Pastorze, interesuje mnir zamowienie nabozenstwa. A dokladniej ceremoni slubnej. - powiedziala. - Niech mi pastor powie jakie dokumenty mam przygotowac i gdzie je dostarczyc?
Uniosla jedna brew ku gorze i spojrzala wyczekujaco na pastora.


_________________


Zobacz profil autora

47 Re: Restauracja "Fairy" on Pią Maj 31, 2013 2:09 pm

Ceremonia ślubna? Tutaj? A to dziwne.
- Akty urodzenia małżonków i świadków. Wystarczy dostarczyć do mnie, ja zajmę się resztą. - powiedział z uprzejmym uśmiechem.
Może i dobrze, że nie zauważył tego odsunięcia się ? Byłoby mu z pewnością przykro,. To nie trąd do cholery !
- Przepraszam, że tak dopytuję...ale czy to Pani ceremonia ślubna? Bo przyznam, że znam twarze swoich parafian i Pani nie mogę w żaden sposób sobie przypomnieć. - patrzyła na nią uważnie.
Ba! Przeszywał ją wzrokiem ! Niech ona choć chwilę będzie równie zmieszana co on !


_________________

Zobacz profil autora

48 Re: Restauracja "Fairy" on Pią Maj 31, 2013 3:28 pm

- och, nie, nie! - zaprzeczyła sięgając po filiżankę z kawą. Czarna, gorzka, tak jak lubi!
- Ja jestem tylko świadkową! - powiedziała po chwili, spoglądając uważnie na pastora. - I jako dobra druhna powinnam dopilnować wszystkich formalności. Niech pastor zatem powie, jak skłonny jest pan pójść na ustępstwa jeśli chodzi o wystrój kościoła? Bo mam pewną wizję... kwiaty, wstęgi,świecie... och, ja to wszystko pastorowi rozrysuję! Ach i najważniejsze, czy można wprowadzać zwierzęta do kościoła? mój mały piesek Jake mógłby nieść koszyczek z kwiatami!
Zamrugała kilka razy i pogładziła swoje czarne loki.


_________________


Zobacz profil autora

49 Re: Restauracja "Fairy" on Pią Maj 31, 2013 4:17 pm

- Och, rozumiem - powiedział cicho, obserwując ją uważnie.
Ciekawe czyja to druhna...no, ale głupio tak dopytywać, wiedząc do czego ta kobieta jest zdolna.
Słuchaj jej uważnie i miał wrażenie, że kobieta urodziła się w jakimś dziwnym kraju. Pies ?!
- Co do wystroju kościoła, daję Pani wolną rękę, o ile nie będzie to zagrażać pożarem, więc z tymi świecami prosiłbym BARDZO ostrożnie. - kiwnął głową i westchnął cicho - Natomiast co do psa....pani Campton wygląda pani na bardzo mądrą osobę, więc chyba zdaje sobie Pani sprawę, że to...absurdalne pytanie! To jest KOŚCIÓŁ, jak Pani słusznie zauważyła. - no cóż, podpaść nie chciał, ale na takie wydumane zachcianki pozwalać nie będzie.
- Z pewnością znajdzie się ktoś, kto mógłby sypać kwiatki i nie być zwierzęciem. - stwierdził, obserwując jej reakcje


_________________

Zobacz profil autora

50 Re: Restauracja "Fairy" on Pią Maj 31, 2013 5:53 pm

Az nadymala policzki slyszac sprzeciw pastora. Uniosla podbrodek i spojrzala gniewnie na duchownego.
- Nieh pan uwaza co mowi. - mruknela. - Moj pies to rasowy arystokrata. Zadna swiatynia nie jest zbyt dobra by go noe wpuscic.
Pokrecila glowa i prychnela.
- Ale dobrze, pominmy ten temat teraz! Najwazniejsze by pan pastor byl... ZDROWY na czas slubu. Albo przynajmniej... dysponowany, rozumie pastor?


_________________


Zobacz profil autora

Sponsored content


Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 29]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 15 ... 29  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach